Pierwsze spotkanie z Windows Phone – aplikacja Nasza Muza

Nasza Muza logo

W związku ze zbliżającym się czasem Świąt, udało mi się wreszcie wygospodarować nieco czasu na kolejny wpis, którym chciałbym się z Wami podzielić.

W ostatnim czasie miałem możliwość publikacji swojej pierwszej aplikacji zbudowanej na platformę Windows Phone. Stało się tak za sprawą przedmiotu, który pojawił się na ostatnim semestrze moich studiów inżynierskich, a mianowicie Programowaniu aplikacji mobilnych. Prowadzący, jako, że jest specjalistą technologii stworzonych i promowanych przez Microsoft, przedstawiał nam w toku zajęć platformę Windows Phone. Już na pierwszych zajęciach wspomniał on także, że zaliczeniem przedmiotu będzie wytworzenie własnej aplikacji oraz jej publikacja w Windows Phone Marketplace. Jest to właśnie sklep z aplikacjami na platformę Windows Phone.

Sporo myśli nasuwało mi się w tamtym czasie odnośnie pomysłu na projekt, który chciałbym zrealizować, a jednocześnie dobrze poznać całą platformę. Po kilku rozmowach z moim pracodawcą oraz bezpośrednim współpracownikiem, dostałem zgodę na stworzenie aplikacji o dźwięcznej nazwie “Nasza Muza”, do której wcześniej miałem już możliwość przygotowania źródła danych. Ustaliliśmy tym samym, że w ramach mojej pracy nad projektem, pierwsza faza obejmować będzie podstawowe funkcjonalności, lecz na tyle dobrze dobrane, by już od pierwszej publikacji aplikacja stanowiła pewną wartość dodaną dla użytkownika.

Początki w poznawaniu nowej dla mnie platformy nie należały do najłatwiejszych. W zasadzie nigdy – poza małą przygodą z C++ i Visual Studio 2005 – nie interesowałem się technologiami Microsoftu (C#, platforma .NET, ASP, WCF, WFP i inne). Zabrałem się jednak za poszukiwanie materiałów oraz tutorialów, które pomogłyby wprowadzić mnie w nieznane dla mnie środowisko. Okazało się, że wszystkiego jest aż nazbyt wiele, by móc się ze wszystkim dobrze zapoznać. Microsoft wydaje mnóstwo pieniędzy na to, aby docierać do jak najszerszego grona deweloperów, dając im tym samym szeroką bazę z materiałami oraz oprogramowaniem potrzebnym do budowy projektów związanych z ich ekosystemem. Muszę także wspomnieć o tym, iż jako, że posiadam status studenta, to cała platforma jest dla mnie całkowicie darmowa. Konto deweloperskie założyłem w ciągu 10 min i byłem już w zasadzie gotów na dodanie swojej pierwszej aplikacji.

Nasza Muza splashscreen

Nasza Muza jest aplikacją, która zakwalifikowana została do kategorii ‘rozrywka’, ponieważ prezentuje ona dane na temat najbliższych koncertów, które odbywają się w całej Polsce, a także tych, które mają mieć miejsce w pobliżu. Funkcja koncertów w pobliżu wykorzystuje tym samym usługę GPS, by na podstawie położenia geograficznego udostępnić użytkownikowi dane koncertów, które odbędą się w jego okolicy w najbliższym czasie. Nasza Muza to także dane o artystach oraz ich najbliższe koncerty. Starałem się by całość była w miarę minimalistyczna, a tym samym estetycznie podana.

Z testów korytarzowych oraz małego wywiadu wśród znajomych i współpracowników wynika, że brakuje właśnie tego typu, małych aplikacji, które spełniają konkretne potrzeby wielu osób. Samą aplikację pobrać możecie – jeżeli tylko posiadacie smartfona z Windows Phone 7.x lub z najnowszym Windows Phone 8 – spod adresu: Nasza Muza Windows Phone Marketplace.

Mam nadzieję, że niedługo sam będę mógł przetestować swoją aplikację na fizycznym urządzeniu, jako, że do tej pory wykorzystywałem jedynie emulator wbudowany w SDK. Pozwoli mi to z pewnością wyeliminować niektóre błędy, które zgłoszone zostały mi już po publikacji samej aplikacji, a o których nie widziałem ze względu na korzystanie z emulatora.

Jeżeli będziecie mieli jakiekolwiek pytania odnośnie budowy samej aplikacji lub problemów z jakimi się spotkałem po drodze, to piszcie śmiało w komentarzach. Mi udało się opublikować Naszą Muzę za drugim razem. Pierwsza próba skończyła się niepowodzeniem i otrzymałem wtedy kilkustronicowy dokument, w którym napisane było czego brakuje mojej aplikacji i co musiałbym jeszcze poprawić. aby uzyskać pełną certyfikację i móc dokonać publikacji. Sama forma i treść dokumentu była dla mnie sporym zaskoczeniem. Ktoś po drugiej stronie poświęcił sporo czasu by dobrze przetestować pisaną przeze mnie aplikację, ponieważ komunikaty oraz uwagi jakie otrzymałem były bardzo dokładne i konkretne. Nie zajęło mi tym samym dużo czasu wprowadzenie stosownych poprawek oraz ponowne wysłanie aplikacji do testów i certyfikacji.